Witam Was serdecznie w nowowrocznym projekcie denko.
Przyznaje, że dawno nie cieszyłam się tak na denko co dzisiaj, bo z ładnym
zużyciem, sporej ilości kosmetyków zaczynam nowy rok.
W zeszły weekend robiłam gruntowne porządki w moich szafkach
i szufladach z kosmetykami i można powiedzieć, że byłam zdeterminowana aby
wszystko ładnie posegregować ale też pozbyć się rzeczy które np są po terminie
ważności.. bo wiadomo że i tak juz ich nie użyję.
W związku z tym mój noworoczny projekt denko będzie miał dwie częsci – dziś zapraszam na pielęgnację a w kolejnym poście makijaż.
W każdym denku muszą pojawić się dwie kategorie włosy oraz antyperspiranty i od nich sobie zaczniemy
L’Oreal Elseve Color Vive szampon – przyjemny szampon, dobrze
się pieni i ładnie oczyszcza, duże opakowanie starczyło mi na na prawdę długi
czas.
Wella ProSeries odżywka – powiedziałabym że taka standardowa
odzywka do włosów, nic z efektem wow ale włosy były gładsze, dobrze się
rozczesywały i układały.
Dwa antyperspiranty z Dove, zarówno wersja original jak i go fresh dobrze mi się sprawdziły
Dalej przejdźmy do pielęgancji twarzy i na pierwszy rzut
przyjdzie jej oczyszczanie.
Cien płyn micelarny – radził sobie z makijażem ale strasznie
szczypał w oczy
Iwostin Purritin – żel do mycia twarzy, fajnie się sprawdza
jeśli macie cere wrażliwa i trądzikową, niestety po terminie więc trafia do
kosza
Eveline Cosmetics maseczka oczyszczjąca - przyjemna, dobrze oczyszcza
No i czas na kremy, tutaj 3 świetne produkty. Każdy
sprawdził mi się bardzo dobrze.
Clinique Pep start – lekki, dobrze nawilża, ma SPF, pięknie
pachnie i koi skórę <przeczytaj więcej>
Oriflame kapsułki z olejkiem do bardziej dogłębnej
regenracji skóry
Biotaniqe krem matujący – ładnie pachnie, dobrze się
wchłania i ładnie nawilża <przeczytaj więcej>
Jeśli chodzi o żele pod prysznic, to przyznaje że mam ich
tyle i używam naprzemian, że za dużo ich się dziś mi nie nazbierało.
Yves Rocher Green Tea – pięknie pachnie, ładnie się pieni i
dobrze czyszcza skóre pozostawiając ją świeżą i pachnącą
Palmolive – miniaturka żelu na podróż, była ok ale bez szału
Dwa kremy do rąk po terminie. Neutrogena ma świetne kremy i
te też genialnie nawilżają skórę dłoni, jednak pozostawiają lekko lepką warstwę
I na koniec coś co tygryski lubią najbardziej czyli zapachy!
Jak wiecie jestem ogromną miłośniczką ładnych zapachów i codziennie używam innego.
Trochę pustych flakoników mi się już nazbierało
Oriflame Lovely Garden – słodki, cytrusowy ale stonowany
Avon Summer
White Bright – świeży i limontowy
Mohito Chick – bardzo słodki zapach
Oriflame Sparkle in Paris - słodki, świeży i trochę orientalny <przecyztaj tu>
Uff dotrwaliśmy do końca! Jak widzicie trochę się tego
nazbierało ale myslę, że to dobry znak na nadchodzących kolejnych 11 miesięcy.
Przyznam sie Wam szczerze, że od kąd regularnie prowadzę projekt denko to moja
pielęgancja jeszcze bardziej się wzbogaciła, mam większą motywację no i też
udaje mi się zużyć produkty, które stoją w szafkach i czają.. a wiadomo, że
nowości też się pojawia sporo.
Dajcie koniecznie znać czy miałyście, któryś z tych produków
i jak Wam idzie zużywanie kosmetyków – macie spore zapasy, czy bardziej
staracie się na bieżąco wszystko wykorzyać?
BUZIAKI



















Witam Cię na mojej stronie. Blog powstał z zamiłowania do pisania, odkrywania i dzielenia się moimi pasjami.
Mam nadzieję, że znajdziesz dla Siebie coś interesującego i zostaniesz ze mną na dłużej.
Zachęcam do obserwowania i dzielenia się swoją opinią.