Ulubieńcy !
listopada 18, 2019
Witajcie kochani!
Bardzo dawno na moim blogu nie było wpisu z ulubieńcami.
Sama nie wiem czemu tak długo się nie pojawił, ponieważ ostatnio testowałam
masę wspaniałych produktów. Oczywiście o większości z nich możecie przeczytać
bardziej obszerne recenzje na moim blogu. Ale dziś postanowiłam zabrać kilka
z tych, które w szczególny sposób się wyróżniły.
Zacznę od kosmetyków makijażowych, ponieważ tutaj tych hitów
nie ma tak dużo, ale znalazło się kilka naprawdę rewelacyjnych perełek o
których muszę Wam wspomnieć.
Zapewne kojarzycie markę Lily Lolo z mojego bloga – dziś
chciałabym wyróżnić dwa produkty, które w przeciągu ostatnich miesięcy totalnie
zdominowały mój makijaż i codzienne przygotowanie się do wyjścia z domu
Zacznę od Finishing Powder, czyli mineralnego pudru wykończeniowego.
Ja mam go w odcieniu Flawless Silk, który jest wersją satynową mającą
rozświetlać i nadawać cielisty wygląd naszej skórze. Naturalna formuła pudrów z
Lily Lolo pięknie utrwala nasz makijaż dając satynowe wykończenie, ale także
redukuje zmarszczki i niedoskonałości twarzy.
I przyznaje, że na twarzy wygląda on bardzo dobrze. Skóra
jest pięknie wyrównana, lekko zmatowiona, ale bez efektu maski a makijaż trzyma
się na miejscu cały dzień.
Drugim produktem jest zestaw do konturowania twarzy Sculpt
& Glow Contour Duo, który zamknięty jest w eleganckim i uroczo wyglądającym
kompakcie zawierającym lusterko. W środku znajdziemy sporej pojemności bronzer jak
również piękny rozświetlacz. Oba te produkty zaliczam do moich ulubieńców,
ponieważ przepięknie wyglądają na twarzy. Bronzer ma bardzo dobry dla mojej
ciepłej karnacji odcień, super podkreśla kości policzkowe i nie robi plam.
Rozświetlacz jest szampański, naturalny i ładnie się mieni. Możemy nim zrobić
naturalny, lekki glow albo dołożyć go kilka razy i mieć mocny efekt blasku.
Na zdjęciu możecie także zobaczyć pędzel super Kabuki, który
wykonany jest z wysokiej jakości syntetycznego włosia. Używam go do aplikacji
pudru na całą twarz, ponieważ jest niezwykle miękki i delikatny. Bardzo szybko
i łatwo mogę rozprowadzić puder po całej twarzy w wystarczającej dla mnie
ilości.
Tak jak na co dzień nie używam błyszczyków tak Fenty Glow od
Fenty Beauty jest ostatnio moim absolutnie numerem jeden, który praktycznie codziennie
ląduje na moich ustach. Nie dość, że pięknie wygląda, podkreśla i uwypukla
kształt ust to jeszcze dodatku zawiera w sobie Masło Shea, które pięknie
nawilża usta.
Na kolejnym zdjęciu możecie zobaczyć paletkę cieni z Makeup Revolution
oraz maskarę Deborah, które ostatnio namiętnie używam do mojego codziennego
makijażu. Paleta pochodzi z serii Reloaded jest ona w odcieniu Velvet Rose. Idealnie
kolorystycznie jest skomponowana do moich dziennych makijaży. Oprócz czarnego cienia
używam absolutnie każdy odcień i przy niektórych możecie zobaczyć już spore
zużycie.
Maskara Deborah bardzo mi się spodobała, mimo iż ma
tradycyjną i dość dużą szczotkę to bardzo dobrze radzi sobie z moimi długimi
rzęsami. Ma intensywny czarny kolor, ładnie je rozdziela i rzęsy wyglądają
naprawdę imponująco.
Jeśli chodzi o produkty pielęgnacyjne, to zacznę tutaj od
włosów, myślę, że w moim przypadku nie mogło być inaczej i chciałabym Wam
przedstawić dwie maski do włosów z Delia Cosmetics Cameleo. Jedna z nich to Aloes i Kokos a druga Biotyna
i Kolagen. O tych maskach wspominałam Wam niedawno na blogu i cóż więcej mogę
powiedzieć oprócz tego, że genialnie pachną i świetnie działają i regenerują.
Włosy są miękkie, łatwo się rozczesują i są zregenerowane oraz nawilżone.
Kolejny produkt to produkt marki Weleda - bogaty, intensywny
krem nawilżający do skóry. To odżywczy krem o bogatej recepturze do pielęgnacji
skóry suchej, który ma wspierać barierę ochronną naszej skóry. Posiada
ekstrakty z fiołka, rumianku i nagietka lekarskiego. I powiem wam szczerze, że
ja bardzo lubię sięgać po ten krem, zwłaszcza po bardziej intensywnych
zabiegach pielęgnacyjnych, które wykonuje na twarz i na ciało. Jest on bardzo
ładnie nawilżający, posiada składniki organiczne dzięki czemu jest łagodny dla
naszej skóry, ale także bardzo dobrze działa.
Wiecie, że ostatnio w mojej pielęgnacji znajduje się dużo
produktów ze składnikami pochodzenia naturalnego i kolejny jest idealnym
przykładem na to, że kosmetyki ze składem naturalnym są po prostu genialne.
Chciałbym mam dziś zaprezentować oczyszczającą emulsje z jarmużem firmy Noutrish
London. Jest to produkt, który bardzo polubiłam od pierwszego mycia
twarzy. Zawiera w sobie kwas hialuronowy oraz prebiotyki, które dotleniają
skórę poprzez dokładne usunięcie makijażu i zanieczyszczeń. Mają w sobie także jarmuż
oraz czarną fasolę afrykańską, która oczyszcza z toksyn oraz chroni skórę przed
niekorzystnym wpływem zanieczyszczeń z środowiska zewnętrznego.
Kolejnym ulubieńcem i produktem, o którym już wspominałam
wam nieraz jest serum z witaminą C z firmy Ava Laboratorium z serii Asta C +.
Na temat tego produktu pojawiła się szersza recenzja więc w dużym skrócie, jest
to genialne serum, które świetnie odżywia i które sprawia, że skóra jest świetlista,
napięta i wygląda zdrowiej.
I to tyle jeżeli chodzi o moich ulubieńców ostatnich kilku
miesięcy. Wybrałam produkty, które szczególnie zabłysnęły w tym czasie. Jestem
bardzo ciekawa czy znacie z któryś z tych kosmetyków i co o nim sądzicie? Może
któryś szczególnie Was zaciekawił i chciałybyście przeczytać o nim trochę więcej?
Dajcie mi koniecznie znać na dole w komentarzach. Myślę, że seria ulubieńców
powróci na mojego bloga, napiszcie, czy lubicie tego typu podsumowania
kosmetyczne.
Buziaki
8 comments
Bardzo ciekawi ulubieńcy, nie. Znam tych kosmetyków
OdpowiedzUsuńMasakry jestem ciekawa :)
OdpowiedzUsuńZawsze lubię czytać o ulubieńcach, więc cieszę się, że ta seria powróci 🙂 co do samych produktów, to najbardziej ciekawa jestem emulsji do oczyszczania twarzy.
OdpowiedzUsuńTa aloesowa maska do włosów z Delia jest świetna. :)
OdpowiedzUsuńkosmetyki Lily Lolo sa fantastyczne, to także moi ulubieńcy. :)chętnie poznam tą emulsję oczyszczającą z Noutrish
OdpowiedzUsuńZnam produkty Lily Lolo i bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńZ Twoich ulubieńców znam tylko serum AVA z witaminą C i oczywiście puder Lily Lolo ( moje ukochane minerały ).
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawi ulubiency, tym bardziej ze znam jedynie blyszczyk Fenty ;)
OdpowiedzUsuńMasz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)
Dziękuję za każdy komentarz :):*