Dzień dobry kochane!
Zapraszam Was dziś na kolejną recenzję maski do twarzy z
Lirene. Jakiś czas temu na blogu pojawił się wpis o różowej maseczce peel of
<przeczytaj tu> a dziś przychodzę do Was z wersją złotą.
Dokładnie nazywa się ona Lirene Ekspresowy lifting -
napinająca maska peel-off z 24k złotem i perłą.
Jakie informacje znajdziemy na str producenta:
Wyraźnie odmłodzona, napięta i odżywiona skóra jak po
profesjonalnym zabiegu u kosmetyczki. Luksusowa maska typu peel off,
zawierającą 100% proszek perłowy oraz 24k złoto, zapewni widoczne efekty już po
1 użyciu!
Drogocenny proszek perłowy intensywnie wygładza zmarszczki,
doskonale odżywia i napina skórę. Dodatek czystego 24k złota intensyfikuje
wielowymiarowe działanie odmładzające, stymulując produkcje białek podporowych
struktur skóry – kolagenu i elastyny.
A jak jest naprawdę?
Maseczki te mają naprawdę dużą pojemność. Spokojnie jedno
opakowanie starczy na dwa użycia, jeśli ktoś chce się bawić w odsypywanie jej
do innego pojemniczka. Ale owszem, taka ilość starczy spokojnie na dwa razy.
Przygotowanie jest banalnie poste a aplikacja szybka i
przyjemna.
Jedna rzecz, do której mogę się przyczepić to fakt, że jak
się ją otworzy to złoty pyłek jest dosłownie wszędzie. Ale za to ładnie się
mieni. I te połyskujące drobiny widać także w maseczce po zrobieniu.
Tak samo jak w przypadku poprzedniej trzeba ją mieszać i
aplikować dość szybko, bo gęstnieje i później już jej nie nałożymy.
Podczas aplikacji na twarzy czuć lekkie uczucie chłodu i przyjemną konsystencję produktu. 10 -15 min później możemy ją zdjąć - odchodzi szybko i bez większego trudu. Pamietajcie tylko aby nałożyć jej tak samo grubo na końcówce twarzy co na środku - zdecydowanie ułatwi to jej późniejsze ściągnięcie. Omijacie także włoski :D
Podczas aplikacji na twarzy czuć lekkie uczucie chłodu i przyjemną konsystencję produktu. 10 -15 min później możemy ją zdjąć - odchodzi szybko i bez większego trudu. Pamietajcie tylko aby nałożyć jej tak samo grubo na końcówce twarzy co na środku - zdecydowanie ułatwi to jej późniejsze ściągnięcie. Omijacie także włoski :D
Podoba mi się efekt po ściągnięciu maski. Skóra jest gładka,
miękka i bardzo delikatna w dotyku. Jest lekko napięta i wygląda świeżo.
Podsumowując produkt godny polecenia. Może się Wam wydawać,
że 13 zł to sporo jak na taką saszetkę, ale za dobry produkt myślę, że jest do
przeżycia. Ja często kupuje je w rossmann na promocji i jestem bardzo
zadowolona.
Dajcie znać czy miałyście już może ten produkt i jak Wam się
sprawdził!
BUZIAKI
Witam Cię na mojej stronie. Blog powstał z zamiłowania do pisania, odkrywania i dzielenia się moimi pasjami.
Mam nadzieję, że znajdziesz dla Siebie coś interesującego i zostaniesz ze mną na dłużej.
Zachęcam do obserwowania i dzielenia się swoją opinią.