Witajcie kochani!
Tak jak wspominałam Wam ostatnio na moim Instagramie wydaje mi się, że ten rok
będzie rokiem makijażu!
Ostatnio w weekend przejrzałam moje nowości kosmetyczne,
które czekają na recenzję i znalazłam kilka naprawdę interesujących perełek,
które chcę Wam przedstawić w pierwszej kolejności.
Kilka dni temu na blogu pojawiła się recenzaja paletki Makeup Revolution SophX. I przyznaje, że paletkabardzo mnie zauroczyła i ma naprawdę bardzo dobrą pigmentacji. Przy wykończeniu tego makijażu używałam płynnej matowej pomadki z Golden Rose. A z racji tego że pomadki te cieszą się naprawdę dużym zainteresowaniem stwierdziłam, że to o nich będzie kolejna recenzja.
Kilka dni temu na blogu pojawiła się recenzaja paletki Makeup Revolution SophX. I przyznaje, że paletkabardzo mnie zauroczyła i ma naprawdę bardzo dobrą pigmentacji. Przy wykończeniu tego makijażu używałam płynnej matowej pomadki z Golden Rose. A z racji tego że pomadki te cieszą się naprawdę dużym zainteresowaniem stwierdziłam, że to o nich będzie kolejna recenzja.
Na poczÄ…tek zacznÄ™ od tego co o produkcie pisze nam
producent:
Lekka i długotrwała formuła pozostawia na ustach matowe, w pełni kryjące wykończenie.
Innowacyjny skład sprawia, że produkt łatwo i wygodnie się aplikuje.
Dodatkowo jego niezasychająca formuła nawilża usta nie dopuszczając, by kolor wyblakł lub by zaaplikowany produkt pękał na ustach.
Zawiera zmiękczające i nawilżające olejki jojoba i awokado.
Lekka i długotrwała formuła pozostawia na ustach matowe, w pełni kryjące wykończenie.
Innowacyjny skład sprawia, że produkt łatwo i wygodnie się aplikuje.
Dodatkowo jego niezasychająca formuła nawilża usta nie dopuszczając, by kolor wyblakł lub by zaaplikowany produkt pękał na ustach.
Zawiera zmiękczające i nawilżające olejki jojoba i awokado.
Zacznę od przedstawienia kolorów jakie posiadam. Ostatnio
robiąc zakupy na kosmetykomania.pl wybrałam trzy odcienie, każdy na inną
okazjÄ™.
Pierwszy kolor jest to klasyczny nude, który będzie idealny do właśnie
mocniejszego makijażu oczu lub po prostu na codzień. I jest to numer 102
Drugi to mój ulubiony odcień różu. To taki trochę ciemniejszy, brudny róż o numerze 112
No i oczywiście nie mogło zabraknąć soczystej czerwieni, bo jak obserwujecie mnie od dłuższego czasu to wiecie że czerwień uwielbiam i jest to kolor o numerze 114.
Drugi to mój ulubiony odcień różu. To taki trochę ciemniejszy, brudny róż o numerze 112
No i oczywiście nie mogło zabraknąć soczystej czerwieni, bo jak obserwujecie mnie od dłuższego czasu to wiecie że czerwień uwielbiam i jest to kolor o numerze 114.
A jak jest naprawdÄ™?
Zacznę od tego, że opakowania pomadek są naprawdę wykonane bardzo fajnie. Podoba mi się efekt matowego plastiku. Są wykonane solidnie i dobrze opisane.
Gama kolorystyczna jest na tyle duża, że każdy znajdzie coś dla siebie i muszę przyznać że pigmentacja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Kolory które widzicie na zdjęciu wyżej na ustach to jedna warstwa bez żadnych poprawek.
Zacznę od tego, że opakowania pomadek są naprawdę wykonane bardzo fajnie. Podoba mi się efekt matowego plastiku. Są wykonane solidnie i dobrze opisane.
Gama kolorystyczna jest na tyle duża, że każdy znajdzie coś dla siebie i muszę przyznać że pigmentacja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Kolory które widzicie na zdjęciu wyżej na ustach to jedna warstwa bez żadnych poprawek.
Aplikator na początek wywołało u mnie mieszane uczucia,
ponieważ jest płaski.. ale przyznaje, że dobrze maluje mi się nim usta. Jego
zakończenie ułatwiło mi bardzo obrysowanie ust tak aby nie wyjeżdżać poza kontur
i żeby wszystko ładnie wyglądało. Tak więc aplikator mogę uznać jako plus.
Faktycznie formuła pomadki jest kremowa i od razu na ustach nie czujemy efektu wysuszenia co mi się bardzo podoba. No i ta pigmentacja!Super Jednak czy ma to swoje odzwierciedlenie jeżeli chodzi o trwałość?
Faktycznie formuła pomadki jest kremowa i od razu na ustach nie czujemy efektu wysuszenia co mi się bardzo podoba. No i ta pigmentacja!Super Jednak czy ma to swoje odzwierciedlenie jeżeli chodzi o trwałość?
Producent zapewnia nas, że jest to pomadka długotrwała i
przyznaje, że kupując każdą matową pomadkę oczekuję od niej dobrej trwałości.
Co to znaczy dobra trwałość? Tzn. że jeżeli wypije herbatę lub zjem kanapkę to
pomadka nie zmyje mi się całkowicie albo nie zrobi plam na około ust.
Tutaj pierwszy raz użyłam pomadki do pracy, gdzie wiedziałam że tak naprawdę moimi posiłkami będzie bułka i coś do picia więc pierwszy test trwałości to nie była jakaś ekstremalna tłusta potrawa.
Zacznę od tego, że miałam wrażenie iż pomadka nie zastyga całkowicie. Uzyskujemy bardziej satynowo matowe wykończenie niż pełen mat. Dodatkowo przy przyłożeniu ust do chusteczki lub dłoni kolor lekko odbijał się nawet po dłuższym czasie od aplikacji.
Tutaj pierwszy raz użyłam pomadki do pracy, gdzie wiedziałam że tak naprawdę moimi posiłkami będzie bułka i coś do picia więc pierwszy test trwałości to nie była jakaś ekstremalna tłusta potrawa.
Zacznę od tego, że miałam wrażenie iż pomadka nie zastyga całkowicie. Uzyskujemy bardziej satynowo matowe wykończenie niż pełen mat. Dodatkowo przy przyłożeniu ust do chusteczki lub dłoni kolor lekko odbijał się nawet po dłuższym czasie od aplikacji.
Niestety jeżeli chodzi o trwałość to tutaj nie powiedziałabym
że jest to dÅ‚ugotrwaÅ‚a pomadka – chyba że nic nie jecie.
Po wypiciu herbaty czy wody pomadka cały czas była nieruszone na ustach. Jednak jak zjadłam pierwszą kanapkę to niestety zjadłam też połowe pomadki z moich ust.
Przyznaje że zjadła się ona dość równomiernie, i nie wyglądało to źle że musiałam iść od razu się poprawiać. Nie rozmazałam się też naokoło ust na skórze, więc to już też dobrze .
Jak nic nie jadłam pomadka wyglądała przez kilka godzin idealnie.
Jednak przyznaje, że zawiodłam się, ponieważ bardzo dużo osób je poleca i właśnie chwali trwałość. Nie oczekuję od pomadki za 20 zł aby przetrwała cały obiad ale jednak poranne zjedzenie chleba taka pomadka powinna wytrzymać. Tutaj niestety się to nie sprawdziło. Jeszcze w przypadku pomadki nude to wycieranie jest na tyle jednolite i ten kolor nie jest na tyle wyraźny, że nie widzimy większej różnicy po przetarciu się ale przy kolorze różowym lub czerwonym nie wygląda to już aż tak zachęcająco.
Po wypiciu herbaty czy wody pomadka cały czas była nieruszone na ustach. Jednak jak zjadłam pierwszą kanapkę to niestety zjadłam też połowe pomadki z moich ust.
Przyznaje że zjadła się ona dość równomiernie, i nie wyglądało to źle że musiałam iść od razu się poprawiać. Nie rozmazałam się też naokoło ust na skórze, więc to już też dobrze .
Jak nic nie jadłam pomadka wyglądała przez kilka godzin idealnie.
Jednak przyznaje, że zawiodłam się, ponieważ bardzo dużo osób je poleca i właśnie chwali trwałość. Nie oczekuję od pomadki za 20 zł aby przetrwała cały obiad ale jednak poranne zjedzenie chleba taka pomadka powinna wytrzymać. Tutaj niestety się to nie sprawdziło. Jeszcze w przypadku pomadki nude to wycieranie jest na tyle jednolite i ten kolor nie jest na tyle wyraźny, że nie widzimy większej różnicy po przetarciu się ale przy kolorze różowym lub czerwonym nie wygląda to już aż tak zachęcająco.
Podsumowując pomadki z prawdziwymi się połowicznie.
Przyznaje że kolory oraz pigmentacja są naprawdę zniewalające i bardzo dobrze prezentują się one na ustach. Nie mogłem się napatrzeć tego jak moje usta dobrze wyglądały po zaaplikowaniu tej pomadki. Dodatkowo nie wysusza ona ust ani nie podkreśla suchych skórek co dla mnie także jest dużym plusem. Niestety trwałość jest jedyną rzeczą która tutaj zawiodła. Myślę że bardziej pomadki te będę używała podczas wyjść gdzie będę wiedziała że nie będę nic jadła lub na codzień gdzie faktycznie posiłki nie będą występowały w moim planie dnia.
Jestem bardzo ciekawa czy macie w swojej kolekcji już pomadki właśnie z tej serii Soft and Matt i jak Wam się spisują? Może u Was utrzymują się one dłużej a może macie podobne odczucia do moich? Dajcie koniecznie znać w komentarzu czekam na Wasze opinie
Buziaki
Przyznaje że kolory oraz pigmentacja są naprawdę zniewalające i bardzo dobrze prezentują się one na ustach. Nie mogłem się napatrzeć tego jak moje usta dobrze wyglądały po zaaplikowaniu tej pomadki. Dodatkowo nie wysusza ona ust ani nie podkreśla suchych skórek co dla mnie także jest dużym plusem. Niestety trwałość jest jedyną rzeczą która tutaj zawiodła. Myślę że bardziej pomadki te będę używała podczas wyjść gdzie będę wiedziała że nie będę nic jadła lub na codzień gdzie faktycznie posiłki nie będą występowały w moim planie dnia.
Jestem bardzo ciekawa czy macie w swojej kolekcji już pomadki właśnie z tej serii Soft and Matt i jak Wam się spisują? Może u Was utrzymują się one dłużej a może macie podobne odczucia do moich? Dajcie koniecznie znać w komentarzu czekam na Wasze opinie
Buziaki