Hej kochane!
Kolejny miesiąc minął mi jak szalony! Sporo się działo i też sporo kosmetyków uzbierało w mojej torebeczce z pustymi opakowaniami. Jest tego tak zadziwiająco sporo, że postanowiłam podzielić ten post na dwie części.
W tej części zapraszam Was na PIELĘGNACJĘ za to w drugiej będzie sama KOLORÓWKA! I jestem w szoku bo tam też sporo tych produktów będzie :) Nie przedłużając zaczynamy :
Na początek produkty pielęgnacyjne do ciała:
Joanna Naturia Peeling pod prysznic - bardzo fajne są te peelingi z Joanna zarówno te duże jak i małe opakowania. Ten był na prawdę przyjemny ale od razy zaznaczam że jest to peeling dość ostry, więc dla wrażliwej skóry nie będzie on dobry.
Dwa balsamy do ciała pierwszy z Zoella Beauty - kupiłam go w Wielkiej Brytanii za jakieś 5 funtów, powiem tak balsamik jest fajny ale nie jakiś rewelacyjny. Bardzo ładnie pachnie ale raczej nie kupię go ponownie.
Drugi balsam jest również z firmy Joanna tym razem seria z Apteczki Babuni. Duża pojemność i już myślałam, że go nie skończę! Bardzo przyjemny balsam. Ładnie nawilża, ma pompkę więc ułatwia to dozowanie, ładnie pachniał i jest bardzo wydajny
Kolejne dwa produkty to standardowo dezodoranty i tu dwa zapachy od NIVEA. One pojawiają się w każdym projekcie denko a to dlatego, że bardzo mi się sprawdzają i ładnie pachną.
Pielęgnacja włosów! To, że w projekcie denko pojawia się spray z Gliss Kur już chyba nikogo nie dziwi. Uwielbiam ten produkt i mojej włosy są po nim świetne. Dodatkowo zużyłam odżywkę z BIOVAX i jest to wersja z keratyną. Bardzo przyjemna, włosy były po niej gładkie. Aczkolwiek przy mojej długości włosów (do pośladków) jest trochę mało wydajna.
Dwa produkty do pielęgnacji twarzy. Ulubiony ever płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O i waciki kosmetyczne z BeBeauty.
Oraz serum do twarzy w kapsułkach z Oriflame to jest seria Royal Velvet. Bardzo przyjemny produkt. Niestety dość drogi, bo małe opakowanie kosztuje jakieś 100 zł. W środku mamy ampułki w których znajdziemy mieszanie 5 olejków. W większości produkt zużyła moja mama ale i mi wzięłam kilak dla spróbowania. Ładnie nawilża skórę i zmiękcza ją. Mama jest zadowolona z efektu nawilżenia i delikatnego ujędrnienia.
Jak jesteśmy przy twarzy to dwa produkty do ust. Oba bardzo przyjemne i ładnie nawilżające usta. I love strawberries & milkshake - balsamik który kupiłam w UK w SuperDrug za kilak funtów. A drugi to zapewne dobrze Wam znane masełko do ust z NIVEA.
Rzadko kiedy pokazuję tu miniaturki ale po wyjeździe też kilka ich mam do wyrzucenia. Dwie pasty do zębów pierwsza zwyczajna Blenda Med a druga to Himalaya Herbals Sparkly White i jest to naturalna pasta do zębów - przyznaję że bardzo intensywna ale jednocześnie przyjemna w stosowaniu.
Mały żel pod prysznic. I postanowiłam pokazać Wam saszetkę z odżywką L'Oreal Pro Keratin Refill i czemu ją pokazuję? Raz dlatego, że próbka miała 15g i starczyła absolutnie na całe moje włosy a dodatkowo już po pierwszym użyciu świetnie na nie zadziałała! Na pewno skuszę się na produkt pełnowymiarowy.
I to by było w dzisiejszym denku wszystko! Wyczekujcie kolejnego wpisu bo w nim będą kosmetyki do makijażu. Długo czekałam aby móc takie denko dla Was przygotować i w końcu się udało.
BUZIAKI!
Kolejny miesiąc minął mi jak szalony! Sporo się działo i też sporo kosmetyków uzbierało w mojej torebeczce z pustymi opakowaniami. Jest tego tak zadziwiająco sporo, że postanowiłam podzielić ten post na dwie części.
W tej części zapraszam Was na PIELĘGNACJĘ za to w drugiej będzie sama KOLORÓWKA! I jestem w szoku bo tam też sporo tych produktów będzie :) Nie przedłużając zaczynamy :
Na początek produkty pielęgnacyjne do ciała:
Joanna Naturia Peeling pod prysznic - bardzo fajne są te peelingi z Joanna zarówno te duże jak i małe opakowania. Ten był na prawdę przyjemny ale od razy zaznaczam że jest to peeling dość ostry, więc dla wrażliwej skóry nie będzie on dobry.
Dwa balsamy do ciała pierwszy z Zoella Beauty - kupiłam go w Wielkiej Brytanii za jakieś 5 funtów, powiem tak balsamik jest fajny ale nie jakiś rewelacyjny. Bardzo ładnie pachnie ale raczej nie kupię go ponownie.
Drugi balsam jest również z firmy Joanna tym razem seria z Apteczki Babuni. Duża pojemność i już myślałam, że go nie skończę! Bardzo przyjemny balsam. Ładnie nawilża, ma pompkę więc ułatwia to dozowanie, ładnie pachniał i jest bardzo wydajny
Kolejne dwa produkty to standardowo dezodoranty i tu dwa zapachy od NIVEA. One pojawiają się w każdym projekcie denko a to dlatego, że bardzo mi się sprawdzają i ładnie pachną.
Pielęgnacja włosów! To, że w projekcie denko pojawia się spray z Gliss Kur już chyba nikogo nie dziwi. Uwielbiam ten produkt i mojej włosy są po nim świetne. Dodatkowo zużyłam odżywkę z BIOVAX i jest to wersja z keratyną. Bardzo przyjemna, włosy były po niej gładkie. Aczkolwiek przy mojej długości włosów (do pośladków) jest trochę mało wydajna.
Dwa produkty do pielęgnacji twarzy. Ulubiony ever płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O i waciki kosmetyczne z BeBeauty.
Oraz serum do twarzy w kapsułkach z Oriflame to jest seria Royal Velvet. Bardzo przyjemny produkt. Niestety dość drogi, bo małe opakowanie kosztuje jakieś 100 zł. W środku mamy ampułki w których znajdziemy mieszanie 5 olejków. W większości produkt zużyła moja mama ale i mi wzięłam kilak dla spróbowania. Ładnie nawilża skórę i zmiękcza ją. Mama jest zadowolona z efektu nawilżenia i delikatnego ujędrnienia.
Jak jesteśmy przy twarzy to dwa produkty do ust. Oba bardzo przyjemne i ładnie nawilżające usta. I love strawberries & milkshake - balsamik który kupiłam w UK w SuperDrug za kilak funtów. A drugi to zapewne dobrze Wam znane masełko do ust z NIVEA.
Rzadko kiedy pokazuję tu miniaturki ale po wyjeździe też kilka ich mam do wyrzucenia. Dwie pasty do zębów pierwsza zwyczajna Blenda Med a druga to Himalaya Herbals Sparkly White i jest to naturalna pasta do zębów - przyznaję że bardzo intensywna ale jednocześnie przyjemna w stosowaniu.
Mały żel pod prysznic. I postanowiłam pokazać Wam saszetkę z odżywką L'Oreal Pro Keratin Refill i czemu ją pokazuję? Raz dlatego, że próbka miała 15g i starczyła absolutnie na całe moje włosy a dodatkowo już po pierwszym użyciu świetnie na nie zadziałała! Na pewno skuszę się na produkt pełnowymiarowy.
Na koniec perfum z AVON Incandessence - przyjemny zapach, idealny na codzień.
I to by było w dzisiejszym denku wszystko! Wyczekujcie kolejnego wpisu bo w nim będą kosmetyki do makijażu. Długo czekałam aby móc takie denko dla Was przygotować i w końcu się udało.
BUZIAKI!

Witam Cię na mojej stronie. Blog powstał z zamiłowania do pisania, odkrywania i dzielenia się moimi pasjami.
Mam nadzieję, że znajdziesz dla Siebie coś interesującego i zostaniesz ze mną na dłużej.
Zachęcam do obserwowania i dzielenia się swoją opinią.