Cleaning the bathroom - stare kosmetyki/denko - makijaż

października 30, 2019

Dzień dobry kochani!
Drugą część porządków w łazience czas zacząć. W ostatnim poście była pielęgnacja a dziś zapraszam na makijaż. Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo ciężko jest użyć kolorówkę do absolutnego zera, zwłaszcza jeśli chodzi o paletki czy kosmetyki w kompakcie. Mam też ich dość dużo i często mam otwartych kilka jak nie kilkanaście na raz. Niestety niektóre opakowania trzymam z tak zwanego sentymentu i ostatnio właśnie nadszedł czas, aby powiedzieć im do widzenia.
Większość kosmetyków jakie tu zobaczycie miało swoje pięć minut kilka lat temu i jest już po terminie, ale jakoś nie mogłam się z nimi rozstać wcześniej.

Tyle słowem wstępu – zaczynamy! 
Na początek produkty do oczu. Czarna kredka z Rimmel, bardzo fajna była, ale niestety ma już kilka lat, a że ja nie używam tak często już czarnej kredki to postanowiłam ją wyrzucić. I dwie mascary – jedna z DeBBy która była fajna, ale szybko wyschła a druga do Avon Mega effects i niestety tutaj może i formuła była ok ale za to szczoteczka kompletnie nie współpracowała z moimi rzęsami.  
Bardzo dobrze wspominam te produkty, Jeden z lepszych pudrów z Bourjois Healthy Mix oraz super korektor z Lovely – tani i świetnie sobie radzi, kupiłam już kolejne opakowanie. Do tego miniaturki podkładu z Fenty Beauty w za ciemnych kolorach. 
Kolejne są dwie mega stare paletki i to chyba nawet widać po nich że są stare. Stara szata graficzna jeszcze z Elf Cosmetics.  Paletka z korektorami, która nawet sięgnęła denka i rozświetlacze w kremie. Te paletki to początek mojej przygody z makijażem i pewnie dlatego tak długo leżały w szafce ale i na nie przyszedł czas.
Trzy stare produkty, które też już są ze mną długo. Henna grafitowa z Delii, uwielbiam ich wersje w żelu i kremie, ta już jest po terminie – one są tak mega wydajne. Stary jak świat cień złoty i baza z Hean Stay on – tak jak na początku była ok tak teraz to jakaś tłusta katastrofa, wiec mówię jej pa pa. (swoją drogą czy widzicie ten kurz na nich :O  szok.. ) 
Na koniec dwójka ulubieńców – co z resztą widać po zużyciu.  Pomadka z KOBO w idealnie brudno różowym odcieniu. Oraz Trio z Rimmel by Kate Moss – nowy już jest w użyciu.

Jak widzicie porządki były owocne. Pozbyłam się wielu starych, zalegających na półkach i w szufladach kosmetyków i jestem z tego zadowolona. Nie ma co trzymać starych rzeczy, bo niestety tylko zbierają kurz. Mimo iż czasem się przypominają te początki :D
Dajcie znać czy u Was też jest dużo takich rzeczy czy raczej pozbywacie się ich na bieżąco?
BUZIAKI

You Might Also Like

4 comments

  1. Też ostatnio u siebie robiłam takie porządki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lata temu lubiłam ten puder z Healthy mix :D teraz nie moge znalezc dla siebie koloru.. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainspirowałaś mnie do zrobienia porządków w mojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne denko, podoba mi sie kolor pomadki z Kobo :D

    OdpowiedzUsuń

Masz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)

Dziękuję za każdy komentarz :):*