Hej kochane!
Zapraszam Was dziś na zapewne wyczekiwany przez niektóre z Was post o matowych pomadkach z Bourjois.
Pokazywałam Wam je ostatnio na Instagramie i wiele z Was o nie pytało.
Dlatego zapraszam dziś na post o kolorach, które posiadam i na małą recenzję :)
ZacznÄ™ od podstawowych informacji na temat tej serii:
Pomadka która zapewnia matowy efekt na ustach, intensywny kolor oraz 24 godzinną trwałość. Aplikator w formie gąbeczki pozwala nałożyć odpowiednią ilość formuły , a jego ścięta końcówka umożliwia precyzyjną i łatwą aplikację. W efekcie lekka i łatwo wchłaniająca się formuła pozostawia niewiarygodny efekt matowych i rozświetlonych ust. W ofercie Rouge Edition Velvet jest 8 matowych, nasyconych w pigmenty kolorów.
Jak widziałyście wyżej mamy 8 dostępnych kolorów. Ja posiadam 4, więc myślę że jest ładnie i mogę coś więcej o nich powiedzieć.
10 Don't pink of it ! - idealny na dzień odcień brudnego różu
22 Abricoquette - pomarańczowo malinowy odcień
06 Pink pong - piękna fuksja
21 Saperliprunette - odcień różu wpadający w fiolet
Zacznę od zaznaczenia, że pomadki są bardzo ładnie napigmentowane. Mają specyficzną konsystencję, ponieważ nie jest ona do końca płynna a bardziej taka aksamitna i od razu czujemy że nakładamy produkt na usta.
Aby w pełni zastygnąć potrzebuje ok 30-40 sekund i zastyga na pełen mat
Aplikator jest standardowy i dobrze siÄ™ nim produkt aplikuje.
Trwałość - i to jest to co wyróżnia tą pomadkę i sprawia że jest warta swojej ceny. Trwałość jest na prawdę bardzo dobra! Mało tego pomadka lekko barwi usta. Niektórzy uznają to za minus a inni tak jak ja za plus, bo ja zjemy coś tłustego (to każda pomadka nawet ABH czy TF za 100-150 zł na zejdzie) to kiedy zetrze się ona usta nadal mają delikatny pigment i wyglądają po prostu ładnie i estetycznie.
Robiąc Wam swatche niżej na dłoni po zmyciu ich płynem micelarnym zostały mi mocne ślady pigmentu na dłoni. Zeszły dopiero olejkiem i przy którymś myciu.
Co dla mnie jest ogromnym plusem, bo jednak pomadka nie kosztuje mało i nie chcemy jej musieć poprawiać co godzinę.
Kolorki przedstawiają się bardzo ładnie. Moim ulubionym jest zdecydowanie brudny róż i fuksja. Jeśli zastanawiacie się nad droższą wersją matowych pomadek to zdecydowanie mogę Wam je polecić.
Będzie to na pewno mniejszy wydatek niż w przypadku pomadek z Too Faced, które kosztują 99 zł lub Anastasii które trzeba zamawiać online i spokojnie wyjdzie nam do zapłaty 150 zł
Na koniec odsyłam Was do małego porównania, które pojawiło się na blogu już jakiś czas temu <KLIK>
Dajcie koniecznie znać, czy miałyście lub macie którąś z tych pomadek i co o nich sądzicie !
BUZIAKI!
Zapraszam Was dziś na zapewne wyczekiwany przez niektóre z Was post o matowych pomadkach z Bourjois.
Pokazywałam Wam je ostatnio na Instagramie i wiele z Was o nie pytało.
Dlatego zapraszam dziś na post o kolorach, które posiadam i na małą recenzję :)
ZacznÄ™ od podstawowych informacji na temat tej serii:
Pomadka która zapewnia matowy efekt na ustach, intensywny kolor oraz 24 godzinną trwałość. Aplikator w formie gąbeczki pozwala nałożyć odpowiednią ilość formuły , a jego ścięta końcówka umożliwia precyzyjną i łatwą aplikację. W efekcie lekka i łatwo wchłaniająca się formuła pozostawia niewiarygodny efekt matowych i rozświetlonych ust. W ofercie Rouge Edition Velvet jest 8 matowych, nasyconych w pigmenty kolorów.
Produkt ten został nawet wyróżniony przez wizaż.pl jako Kosmetyk Wszech czasów.
Cena regularna : 55,99 zł (rossmann)
Jak widziałyście wyżej mamy 8 dostępnych kolorów. Ja posiadam 4, więc myślę że jest ładnie i mogę coś więcej o nich powiedzieć.
10 Don't pink of it ! - idealny na dzień odcień brudnego różu
22 Abricoquette - pomarańczowo malinowy odcień
06 Pink pong - piękna fuksja
21 Saperliprunette - odcień różu wpadający w fiolet
Zacznę od zaznaczenia, że pomadki są bardzo ładnie napigmentowane. Mają specyficzną konsystencję, ponieważ nie jest ona do końca płynna a bardziej taka aksamitna i od razu czujemy że nakładamy produkt na usta.
Aby w pełni zastygnąć potrzebuje ok 30-40 sekund i zastyga na pełen mat
Aplikator jest standardowy i dobrze siÄ™ nim produkt aplikuje.
Trwałość - i to jest to co wyróżnia tą pomadkę i sprawia że jest warta swojej ceny. Trwałość jest na prawdę bardzo dobra! Mało tego pomadka lekko barwi usta. Niektórzy uznają to za minus a inni tak jak ja za plus, bo ja zjemy coś tłustego (to każda pomadka nawet ABH czy TF za 100-150 zł na zejdzie) to kiedy zetrze się ona usta nadal mają delikatny pigment i wyglądają po prostu ładnie i estetycznie.
Robiąc Wam swatche niżej na dłoni po zmyciu ich płynem micelarnym zostały mi mocne ślady pigmentu na dłoni. Zeszły dopiero olejkiem i przy którymś myciu.
Co dla mnie jest ogromnym plusem, bo jednak pomadka nie kosztuje mało i nie chcemy jej musieć poprawiać co godzinę.
Kolorki przedstawiają się bardzo ładnie. Moim ulubionym jest zdecydowanie brudny róż i fuksja. Jeśli zastanawiacie się nad droższą wersją matowych pomadek to zdecydowanie mogę Wam je polecić.
Będzie to na pewno mniejszy wydatek niż w przypadku pomadek z Too Faced, które kosztują 99 zł lub Anastasii które trzeba zamawiać online i spokojnie wyjdzie nam do zapłaty 150 zł
Na koniec odsyłam Was do małego porównania, które pojawiło się na blogu już jakiś czas temu <KLIK>
Dajcie koniecznie znać, czy miałyście lub macie którąś z tych pomadek i co o nich sądzicie !
BUZIAKI!
Witam Cię na mojej stronie. Blog powstał z zamiłowania do pisania, odkrywania i dzielenia się moimi pasjami.
Mam nadzieję, że znajdziesz dla Siebie coś interesującego i zostaniesz ze mną na dłużej.
Zachęcam do obserwowania i dzielenia się swoją opinią.