Recenzja Delia Cosmetics - Cameleo 2 nowe serie do pielęganacji włosów
listopada 07, 2019
Wiecie, że bardzo lubię przychodzić do Was z produktami do
pielęgnacji włosów. Dzisiaj mam do zrecenzowania 2 zestawy kosmetyków z
najnowszych serii Cameleo od Delia Cosmetics. Już jakiś czas temu pojawił się
wpis na blogu opisujący obie te serie a dzisiaj chciałabym Wam dokładniej przedstawić
produkty, ich konsystencję no i oczywiście działanie.
Przyznam szczerze, że ciężko jest mi wyłonić mojego faworyta
jeżeli chodzi o te dwie linie kosmetyków, ponieważ każdy z nich zawiera
składniki które moje włosy bardzo lubią i po które chętnie sięgam przy ich pielęgnacji.
Zielona seria to Aloes z Kokosem. Produkty z tej linii mają
właściwości przede wszystkim nawilżające i są przeznaczone do włosów suchych i łamliwych. Zawarty
w produktach Aloes ma regenerować, ułatwiać rozczesywanie i zapewnić optymalny
poziom nawilżenia dla naszych włosów. Za to woda kokosowa zmiękcza włosy i
nadaj im zdrowego blasku. Oczywiście jest także odżywiająca i nawilżająca.
Zacznę od szamponu, który dostajemy w opakowaniu z pompka o
pojemności 250 ml. Bardzo wygodnie się go aplikuję, jedna pompka zdecydowanie
wystarczy na to, aby umyć całe włosy. Bardzo ładnie delikatnie pachnie i ku
mojemu zdziwieniu nie jest wyczuwalny to tylko sam kokos (jak to zwykle przy
kokosowym składzie bywa) ale zapach ten jest dość świeży. I zwłaszcza w masce
do włosów czuć nawilżający Aloes.
Jeśli chodzi o samo działanie szamponu to jestem z niego
zadowolona, ładnie się pieni, dobrze oczyszcza, ale na szczęście ich nie podrażnia
dzięki czemu są nadal gładkie i się tak nie plączą. Produkty z tej serii są
przyjazne dla wegan więc jest to dla mnie duży plus.
Jeśli chodzi o poziom nawilżenia to w przypadku moich
włosów, które są włosami rozjaśnionymi zawsze stosuje odżywkę lub maskę i w tym
wypadku, jeżeli chodzi o te dwa produkty to jestem bardzo zadowolona. Odżywkę
do włosów dostajemy w wygodnej tubce o pojemności 200 ml. Ma ona dość lekką,
ale zwartą konsystencję, przyznaje, że trochę muszę jej nałożyć na włosy, aby
pokryć je w całości. Plusem tej odżywki jest to, że nie trzeba jej długo trzymać,
aby zobaczyć rezultaty. Włosy są gładkie i odżywione.
Jeżeli chodzi o maskę ma ona już bardziej skoncentrowana,
częściowo kremowo - żelową konsystencję. Nie muszę jej dużo nakładać, aby
pokryć całe włosy i jest od razu wyczuwalny na włosach. Zarówno maska jaki
odżywka zostawia na włosach bardzo przyjemne świeży zapach. Po nałożeniu maski
zostawiam ją na około 5 min na włosach, po czym spółkuje i włosy wyglądają
wręcz rewelacyjnie. Nie dość, że są odżywione to bardzo łatwo się je rozczesują
i po wysuszeniu mają ładny zdrowy blask co bardzo mi się podoba.
Druga seria, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć jest z Kolagenem
i Biotyna. Kosmetyki te mają za zadanie główne wzmacniać i odbudować włosy
delikatne i zniszczone. Biotyna wzmacnia włosy i nadaje im elastyczność oraz
zapobiega wypadaniu. Zaś Kolagen przywraca włosom odpowiedni poziom nawilżenia,
nadaje objętości i ułatwia rozczesywanie. Aby nie obciążać włosów kosmetyki te
pozbawione są Silikon ów oraz sztucznych barwników.
Jeśli chodzi o opakowania są one bliźniacze do serii zielonej
z tym, że tutaj mamy kolorystykę fioletowo. Fioletowy jest to jeden z moich
ulubionych kolorów więc nie mogłam przejść obok tej serii obojętnie.
Szampon bardzo podobnie do pierwszej serii ma przyjemną
konsystencję, nie trzeba go dużo, aby dobrze umyć włosy. Ładnie się pieni i
jeszcze ładniej pachnie. Zapach jest świeży, troszeczkę cukierkowy i tak
naprawdę ciężko jest mi go porównać do czegoś konkretnego, ale możecie mi
wierzyć że jest bardzo przyjemny.
Odżywka i maska w konsystencji są takie same jak seria
zielona. Odżywka jest lżejsza ma działać szybko i doraźnie i po niej włosy są
bardzo przyjemne w dotyku, gładkie oraz ładnie się rozczesują. Maska, zaś jest
bardziej skoncentrowana tutaj zostawiam ją na kilka dobrych minut na włosach po
czym spółkuje i od razu czuję zdecydowaną różnice w gładkości, ale także
objętości moich włosów. Włosy są lśniące, gładkie i bardzo łatwo się rozczesują
dodatkowo nie są napuszone i ładnie się układają.
Tak jak pisałam tam wyżej nie jestem w stanie określić
mojego ulubieńca, ponieważ zarówno seria z Aloesem i Kokosem działa bardzo
dobrze na moje włosy jak i ta z Kolagenem i Biotyna. Mimo, iż ich główne
składniki są różne to działanie jest bardzo podobne. Z jednej strony mamy
nawilżenie, regenerację i łatwość rozczesywania. A z drugiej strony mamy także
regenerację, łatwe rozczesywanie i dodanie objętości oraz sprężystości włosom.
Z obu serii jestem bardzo zadowolona i moje włosy się z nimi
polubiły. Dodatkowo zapachy są bardzo
przyjemne, przypadku wersji Zielonej jest ten zapach jest dość delikatny, przyznaje,
że mogłoby być troszeczkę więcej zapachu kokosa, ponieważ gdzieś został on
przytłoczony przez ten Aloes ale osobiście niezbyt mi to przeszkadza ponieważ i
tak jest przyjemny. Wersja Fioletowa ma troszeczkę mocniejszy zapach i przez to
lepiej on utrzymuje się na włosach po ich umyciu.
Jestem bardzo ciekawa która seria bardziej przypadła wam do
gustu i byłaby lepsza dla waszych włosów. Podzielcie się ze mną swoimi opiniami
w komentarzach niżej.
Ja w ramach podsumowania mogę stwierdzić, że Delia Cosmetics
wypuściła dwie bardzo fajne linie nowych produktów, które świetnie działają i
są w przystępnych cenach, więc naprawdę warto je wypróbować na własnych włosach.
Buziaki
4 comments
Swietnie ze ta linia sie rozwija, ja jestem fanka ich plukanek, przy blond wlosach to zbawienie, choc trzeba z nimi uwazac aby nie wysuszyly zbyt wlosow :D
OdpowiedzUsuńDo moich włosów nadałaby się wersja z kolagenem i biotyną :)
OdpowiedzUsuńBardzo szybko je przetestowałaś, ja dopiero je poznaje ;)
OdpowiedzUsuńja chętnie sięgnęłabym po serię z keratyną i biotyną, bardziej odpowiada potrzebom moich zniszczonych włosów
OdpowiedzUsuńMasz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)
Dziękuję za każdy komentarz :):*